Czy student filologii może być kimś więcej niż nauczycielem?

Marzenie każdego młodego słuchacza

Wielu studentów filologii marzy o tym, by w przyszłości zostać tłumaczem książek. Wydaję się to być zajęciem ciekawym, a jeśli ktoś lubi czytać, praca zdaje się być wręcz wymarzona i łączyć przyjemne z pożytecznym. Jednak ku rozpaczy młodych, ambitnych żaków, Polacy czytają niewiele książek. Statystyki mówią, że większość naszych rodaków czyta tylko jedną, dwie książki rocznie, a prawie połowa nie czyta ich wcale! Nie jest to więc praca dochodowa. Może służyć jedynie podreperowaniu domowego budżetu.

Co więc może robić student filologii po skończeniu studiów?

Może zabrać się za tłumaczenia — niemiecki jest bardzo popularnym językiem, sprowadza się sporo sprzętów od naszych zachodnich sąsiadów, wielu rodaków tam pracuje, zapotrzebowanie jest więc na pewno duże. Tak samo ma się sprawa z językiem angielskim — jest on językiem ogólnoświatowym, nie powinno być więc problemów ze znalezieniem pracy. Najpopularniejszym zajęciem po ukończeniu tego kierunku jest praca nauczyciela, tu jest nie wiele do tłumaczenia. Niemiecki czy angielski to standardowe języki w Polskich szkołach, których uczą się miliony dzieci w całym kraju. Dodatkowo absolwent filologii może udzielać korepetycji. W dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy podróżują, znajomość języków obcych jest niejako konieczna. Rynek pracy jest otwarty na ludzi znających więcej niż jeden język obcy. Dane statystyczne mówią, że ludzie znający więcej niż dwa języki obce zarabiają dwa razy więcej niż Ci, którzy pracują na podobnym stanowisku, a języków nie znają.

Czy warto wybrać język nietypowy?

Osoba znająca język rzadko spotykany ma równie ciekawe możliwości pracy. W zwykłej szkole pewnie nie znajdzie zatrudnienia, ale są szkoły elitarne, w których uczniowie oprócz angielskiego i niemieckiego uczą się dodatkowo dwóch lub nawet trzech języków. Dodatkowo wielkie korporacje handlujące z firmami chińskimi czy japońskimi na pewno chętnie przyjmą w swoje szeregi kogoś, kto pomoże im lepiej zrozumieć swoich partnerów biznesowych.

Jak widać, po studniach filologicznych można robić mnóstwo ciekawych rzeczy, od tłumaczenia — niemiecki i angielski jako języki ogólnoeuropejskie zawsze będą wymagały kogoś, kto je przełoży. Po pracę w ogólnoświatowych korporacjach handlujących z największymi krajami świata.